Patron Szkoły


Nadanie Zespołowi Szkół imienia

HENRYKA SIENKIEWICZA


W przeddzień Dnia Edukacji Narodowej, dnia 13 października 1998r. Zespół Szkół przy ul. 1 Maja 47 otrzymał sztandar oraz imię Henryka Sienkiewicza. Uroczystego nadania Zespołowi Szkół imienia wybitnego pisarza dokonał Kurator Oświaty Jerzy Kotlęga.


O naszym patronie


(6kB) Życiorys Henryka Sienkiewicza z miejsca uderza swą niezwykłością. Urodził się 5 maja 1846r. we wsi Wola Okrzejska w Ziemi Łukowskiej na Podlasiu w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Umierał jako wielki pisarz i człowiek, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905). 15 listopada 1916r. w Vevey w Szwajcarii, podczas pogrzebu, żegnała go cała skłócona Europa i kraje innych kontynentów. Litwos – taki był jego pseudonim – był sobą od początku do końca. Od chwili gdy wbrew naciskowi rodziny zdecydował się na karierę literacką, do momentu gdy w przededniu śmierci odmawiał podpisu na wątpliwej wartości dokumencie politycznym dotyczącym losów Polaków. O głodzie i chłodzie, jak sam świadczy, zdobywał wykształcenie, co umożliwiło mu samodzielne studia historyczne w zakresie dziejów własnego kraju, jak również Starożytnego Rzymu. Wykształcenie to nie osłabiło w nim wrodzonych zdolności znakomitego obserwatora życia. Po zdobyciu tytułu naukowego Sienkiewicz podjął pracę w redakcjach czasopism warszawskich, które wymagały faktów i właściwego ich wyrażania w trafnym słowie. Sienkiewicz- kronikarz, reporter, publicysta, miał w tym wypadku rzetelną podbudowę i kulturę literacką wyniesioną ze studiów. Znał na pamięć wybrane wiersze Homera, Szekspira, Mickiewicza i Słowackiego. To właśnie oni mieli patronować jego wizjom pisarskim. W 1876 spotkała go wielka przygoda otwierająca mu okno na świat. Wyjechał na trzy lata do Ameryki, po czym rok spędził w Europie Zachodniej, we Francji i Włoszech. Podróże te sprawiły, że dziennikarz i nowelista warszawski dojrzał ostatecznie i dostrzegł swe właściwe powołanie twórcze. Ta droga pisarza pokryła się z jego zamiłowaniami podróżniczymi, które zawiodły Sienkiewicza na Bliski Wschód, do Turcji, później do Hiszpanii, a wreszcie do Zanzibaru i Afryki Wschodniej. Tym dużym wyprawom towarzyszyły częste wyjazdy do Włoch, Szwajcarii, Francji i Austrii, początkowo związane z chorobą cierpiącej na gruźlicę żony Marii Szetkiewiczówny, później powtarzane z nawyku, przy czym pisarz równie często, poza Warszawą, przebywał w Krakowie i Zakopanem. Sienkiewicz wiele pozytywnych uczuć kierował do dzieci, przede wszystkim własnych (z myślą o nich napisał np. powieść W pustyni i w puszczy), następnie do przyjaciół, którzy zastępowali mu rodzinę i którym zwierzał się z doznań najbardziej intymnych. Przyjaciół tych cenił, lubił, kochał. Utrzymywał z nimi kontakty przez długie lata. Przebogata korespondencja z nimi to kopalnia wiadomości o samym autorze, ale i skarbnica świetnych szkiców literackich. Twórczość pisarska była dla niego nie tylko zawodem i środkiem zarabiania na życie, ale deską ratunku w trudnych chwilach. Choroba i śmierć pierwszej żony, ucieczka drugiej, wieloletnia przesadna obawa, czy dzieci nie odziedziczyły po matce gruźlicy, chroniczne kłopoty z gardłem, okresy nerwowej pobudliwości wywołane przepracowaniem – wszystko to prowadziło do hipochondrii, na którą jedynym lekarstwem była praca twórcza. Praca ta, choć przynosiła laury, obfitowała również w ciernie i to szczególnie w okresach najwyższego uznania. Nigdy jednak Sienkiewicz nie był artystą oderwanym od życia politycznego czy społecznego kraju. Z Rosją politycznie nie mógł walczyć, bo przestałby być pisarzem, więc walczył z Prusami, z powodzeniem. Atakował jednak carat bronią stosowaną przez jego rówieśników, czyli pracą, która polegała na podtrzymywaniu kultu dla świetnej przeszłości, triumfu oręża polskiego przed rozbiorami i walką o wolność po jej utracie, na głoszeniu wiary w sprawiedliwość dziejową i odzyskanie własnego państwa. Sienkiewicz był zdania, że celem literatury winno być krzepienie serc i dostarczanie czytelnikowi tego, czego on rzeczywiście pragnie. Ku pokrzepieniu sercnapisał Trylogię, na którą złożyły się powieści Ogniem i MieczemPotop i Pan Wołodyjowski. Sienkiewicz działał jako niezależny przedstawiciel Polski. W pięknym, pisanym w roku 1916 szkicu o Literaturze polskiej sens jej upatrywał w dźwiękach, które głoszą na cztery strony świata: Jeszcze Polska nie zginęła!. W tych czterech słowach streszcza się cała literatura polska. W tym ujęciu była również cała jego twórczość, był cały Henryk Sienkiewicz. Wartość człowieka mierzy się jego uczynkami, zwłaszcza tymi, które trwają po jego śmierci. Sienkiewicz, głośny pisarz, laureat Nagrody Nobla, który przed pierwszą wojną europejską i po drugiej potrafił stać się przedstawicielem kultury i literatury polskiej w świecie, nawet w krajach, gdzie o Polsce przed nim nie słyszano, pozostawił dorobek literacki, który w wydaniu zbiorowym wypełniłby prawie siedemdziesiąt tomów. Gdyby nasza szkoła chciała spadek ten zgromadzić w całości, w wydaniach polskich przekładach, musiałaby wybudować osobny pawilon, bo Sienkiewicz był i dotąd jest najpoczytniejszym pisarzem polskim w kraju i za granicą. Jeden z jurorów dodatkowo uzasadnił przyznanie nagrody za rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu. W pełni się z nim zgadzamy.

Miejsce ostatniego spoczynku Henryka Sienkiewicza


(10kB)
Bazylica Archikatedralna Św. Jana Chrzciciela w Warszawie

Ciekawostki

  • Sienkiewicz był spowinowacony z Cyprianem Kamilem Norwidem – ciotka szwagra Henryka Sienkiewicza była bratową Norwida.
  • Jako trzynastolatek opracował plan wyzwolenia Polski, opierający się na tym, że wszyscy Polacy powinni wyjechać do Ameryki, tam stworzyć armię i powrócić do kraju, by wyzwolić ojczyznę.
  • Pisarz był kawalerem francuskiej Legii Honorowej.
  • Po ojcu nosił herb Oszyk, przedstawiający łabędzia.
  • Podczas obchodów jubileuszu pracy twórczej 22 grudnia 1900 dzieci wręczyły pisarzowi Dziesięć przykazań Sienkiewiczowskich. Pierwsze brzmiało: Nie będziesz miał Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i innych nade mną.
  • Jeden z wielbicieli Trylogii, ukrywający się pod pseudonimem Michał Wołodyjowski, ofiarował Sienkiewiczowi piętnaście tysięcy rubli. Pisarz nie chciał przyjąć prezentu, wezwał ofiarodawcę do cofnięcia darowizny, ten jednak nie zgłosił się. Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczył na fundusz stypendialny imienia Marii Sienkiewiczowej, z którego skorzystali między innymi: Maria Konopnicka, Stanisław Przybyszewski, Stanisław Witkacy.
  • Po otrzymaniu Nagrody Nobla, w przemówieniu Sienkiewicz podkreślał ogromne znaczenie nagrody dla syna Polski: Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysięcznych dowodów, że żyje. Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać.